Póki wena mi nie wróci…

Ostatnio naprawdę przez te wakacje się rozleniwiłem. Naprawdę sporo czasu poświęciłem raczej sobie i odpoczywaniu od wszystkiego, a mało co skupiłem się na przyjemności z pisania czy rysowania. To przykre ale prawdziwe…

Na pocieszenie powiem, że cała ta wielka przerwa cholernie zmotywowała mnie do cięższej i efektywnej pracy :3
Początkowe zalążki widzę już teraz, kiedy każdy wykład na studiach – tak, mówię o tych nudnych, ciągnących się jak ser z dobrej pizzy, nic nie wnoszących i zamulających wykładach – poświęcam właśnie rysowaniu🙂
Niby taka głupota jak widać, a cieszy

10378948_766887003369644_3242442840036297669_n

Nie jest to coś strasznie trudnego albo pochłaniającego, a jednak cieszy ^^  Mam nadzieje, że już niedługo będę w stanie wrócić na dobre do swoich portretowych zleceń, pisania czegoś porządnego i łączenia przyjemnego z pożytecznym :3
Tymczasem odpoczywam po męczącym dniu na uczelni (albo raczej wfie… ), wraz z ciepłą herbatką, dobrą muzyką i czymś do czytania :3

10615609_769344133123931_6209841800338550432_n

 

Pozdrawiam wszystkich!

Bierytat

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s