Specjalne Wiersze – Boncki

Był raz sobie Paweł Płoński,
Przez kolegów zwany Boncki.
Był on śmiały, luzak spory,
Do zabawy zawsze skory.
Żartów zawsze miał bez liku,
O pijakach i Stuliku.
Wchodził zawsze śmiesznym krokiem,
Każdy go przeszywał wzrokiem.
Bo jak jemu coś odbije,
To się każdy z śmiechu wije.
Lubi różne alkochole,
Ma pojęcie o nich spore.
I na koniec powiem szczerze,
Że ja w szczurka bardzo wierze.
On osiągnie życia cel,
Mówię to ja, przyjaciel.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s